16-04-2022 20:05
Metal na fali pokonuje kolejnych rywali - Relacja z meczu Metal - Wierchy

Zwycięstwo Metalu w zimną, Wielką Sobotę!

W ramach meczu 23-ciej kolejki Keeza IV ligi, walczący o utrzymanie zespół Metalu Tarnów podejmował Wierchy Rabka, które plasują się obecnie na 6-tym miejscu w ligowej tabeli. Nie oznacza to wcale, że zespół z Rabki może czuć się bezpieczny, bowiem przewaga nad pierwszą obecnie do spadku Tarnovią wynosi zaledwie 4 punkty.

Wracając do samego spotkania, Metal przystąpił do niego opromieniony 3 kolejnymi zwycięstwami (2 ligowe wygrane + środowe zwycięstwo w Okręgowym Pucharze Polski z Popradem Muszyna), co znacznie poprawiło sytuacje Gawronów w ligowej tabeli. Do bezpiecznego miejsca brakowało jednak jeszcze aż 9 punktów. Drużyna Wierchów Rabka do Tarnowa przyjechała w nieco gorszej formie, natomiast w dużo lepszej sytuacji jeśli chodzi o ligową tabelę. 39 punktów po rozegraniu 22 spotkań gwarantowało 5-te miejsce i pewne utrzymanie. Ostatnią wygraną górale z Rabki odnieśli jednak 20 marca, pokonując na wyjeździe Skalnik Kamionka Wielka 2:1.

Początek spotkania to dosyć zdecydowana przewaga gości, którzy szybko chcieli objąć prowadzenie. Jakby na przekór lepsze sytuacje stwarzali sobie jednak gospodarze. W 5 minucie z kontrą prawą stroną popędzili gospodarze i po dośrodkowaniu z prawej strony boiska przed szansą stanął Wolański, ale źle przyjął sobie piłkę na 8-mym metrze od bramki i cała sytuacja spaliła na panewce. Kolejną kontrę Metal przeprowadził w 8-mej minucie. Ślęzak przejął piłkę w środkowej części boiska i podał na prawo do Stolarza, który dośrodkował do Wolańskiego, a strzał tego ostatniego pewnie zmierzał do bramki aż tu nagle jak spod ziemi wyrósł jeden z obrońców gości i wybił piłkę z linii bramkowej! Od tego momentu atakowali już tylko goście. W 13 minucie Jaśkiewicza faulował Witka na prawej stronie około 25-metra od bramki strzeżonej przez Banka. Dośrodkowanie Majerana pewnie wyjaśniła jednak defensywa gospodarzy. Wierchy atakowały, ale były w swoich atakach mało konkretne. W 18-tej minucie po niezłej akcji fatalnie z 20-tu metrów uderzył Myrda. Później przez kilka minut gra się nieco wyrównała. Kiedy zaczynało wiać nudą, jeden z nielicznych ataków gospodarzy przyniósł rzut rożny. W 26 minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło do Malisza, który przytomnie po ziemi zgrał piłkę z Szczepana Koguta, a temu nie pozostało nic innego jak z bliska wpakować piłkę do siatki. 1:0! Nielicznie zgromadzeni kibice Metalu wpadli w euforie. Tutaj jeszcze warto na chwilę się zatrzymać pro po liczby fanów na trybunach. Pogoda nie rozpieszczała, bowiem było zaledwie 5 stopni Celsjusza, ale liczba około 100 osób na trybunach nie zachwyca. Spotkanie stało na naprawdę fajnym jak na IV-ligowe warunki poziomie i było na co popatrzyć! Metal poczuł krew i chciał pójść za ciosem. W 30 minucie groźny atak Metalu zakończył się faulem na 20-tym metrze na wprost bramki gości. Sędzia nie zareagował, ale uczciwie trzeba przyznać, że wcześniej w podobnej sytuacji Wierchy także nie otrzymały rzutu wolnego. 32 minuta to kolejny atak miejscowych. Stolarz w kontrze zagrał na lewo do Ślęzaka, który dosyć niezdanie dośrodkował, ale defensywa Wierchów się nie popisała. W końcu do uderzenia z okolic 13-tego metra doszedł Stolarz i huknął jak z armaty, a piłka o centymetry minęła prawy słupek bramki Zhuk’a. Bramkarz gości nie miałby szans. Gospodarze na tym nie poprzestali. Po kolejnej dobrej akcji do strzału z za pola karnego doszedł Kogut, którego potężny strzał nieznacznie minął prawe okienko bramki Wierchów. Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły. O ile w 34 minucie uderzenie Szymona Witka o około pół metra minęło okienko bramki Witka, ale kolejne dwie doskonałe sytuacje do podwyższenia dla Tarnowian zemściły się. W 35 minucie po akcji Wolańskiego lewą stroną i świetnym podaniu do Stolarza ten ostatni uderzył bardzo nieczysto w świetnej sytuacji i bez problemów to uderzenie obronił Zhuk. W 38 minucie kolejny raz zawrzało w polu karnym Wierchów, ale bardzo nieczysto uderzył jeden z piłkarzy gospodarzy. Tego już było za wiele. W 40-tej minucie bardzo dobrą akcję prawą stroną przeprowadził najlepszy gracz gości w tym meczu, Szymon Witek, który oszukał jednego z defensorów Metalu i wyłożył piłkę na 12-ty metr do Michała Czubana, który w bardzo dobrej sytuacji huknął w okienko bramki Banka, 1:1! Już minutę później Wierchy miały kolejną szanse, po kolejnym świetnym podaniu Witka, Misiura uderzył obok słupka bramki Metal. Wierchy próbowały do przerwy objąć prowadzenie, ale gracze Metalu zdołali wytrzymać.

Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze. W 47 minucie zbyt lekkie uderzenie z za pola karnego oddał Baran, a już dwie minuty później Kogut powalczył o piłkę i wywalczył rzut wolny dla gospodarzy. Dośrodkowanie Ślęzaka było jednak zbyt mocne. W 51 minucie z kontrą popędzili gracze Wierchów. Kontra to w ogóle słowo kluczowe w tym meczu, bowiem najlepsze sytuacje były właśnie po kontrach. Wspomniana kontra prawą stroną i Witek kapitalnie dograł do Dudka, który wydawało się zrobił wszystko jak należy uderzając po ziemi obok lewego słupka, ale kapitalną interwencją popisał się Bartłomiej Banek parując piłkę na rzut rożny! Kiedy wydawało się, że kontrolę nad spotkaniem odzyskują Wierchy, to kolejny raz kontra przyniosła najgroźniejszą sytuację. W 56 minucie świetnie z kontrą 4 na 3 popędzili gracze Gawronów, piłkę na prawej stronie dostał Stolarz, który ze stoickim spokojem przyjął sobie piłkę i mimo asysty dwóch obrońców znalazł lukę i uderzył dosyć lekko, po ziemi, ale bardzo celnie po dłuższym słupku bramki gości i zdobył bramkę! 2:1 dla Metalu. Gracze Metalu troszkę się cofnęli mądrze się broniąc. Kolejną kontrę w 63 minucie przeprowadzili gracze z Tarnowa. Wolański był sam przeciwko dwóm rywalom, mądrze przytrzymał piłkę i kiedy wydawało się, że poda wdał się w szalony drybling z dwójką defensywą gości. Mało tego, zdołał ich ograć i kiedy wypracował sobie bardzo dobrą sytuacje do zdobycia bramki, to fatalnie uderzył lekko prosto w środek bramki. 67 minuta dała 3-cią bramkę gospodarzom. Tym razem nie po kontrze. Koronkową akcje przeprowadzili piłkarze z Warsztatowej. Jaśkiewicz zamarkował uderzenie z 16-tki i podał do jednego ze swoich kolegów, który jeszcze lepiej podał do Nowaka na 11-ty metrów, a ten mając dużo miejsca ze stoickim spokojem technicznie uderzył na prawą stronę bramki Wierchów. 3:1! Od tego momentu mecz nam się trochę zamknął. Gra stała się brutalniejsza, mieliśmy sporo faulów, ale Metal bardzo mądrze się bronił nie dopuszczając do groźnych sytuacji. Warto odnotować zmianę dokonaną przez trenera gospodarzy w 76 minucie. Mimo bardzo dobrej gry nastąpiła zmiana w bramce Gawronów i to wcale nie z powodu kontuzji! Za Bartłomieja Banka wszedł Tomasz Marek, który już dłuższy czas się rozgrzewał. Niewiele na boisku działo się do 80-tej minuty. Wtedy to goście spróbowali jeszcze raz odrobić straty. Dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego kapitana Wierchów, Czubina na bramkę mógł zamienić jeden z graczy gości, ale szczęśliwie obronił się Metal. Po chwili z dośrodkowanej z prawej strony minął się Marek, jednak do pustej bramki piłki nie potrafił skierować żaden z graczy Wierchów. Minutę później przed świetną szansą stanął Czubin, ale Marek kapitalnie sparował uderzenie pod poprzeczkę naprawiając z nawiązką swój błąd! W 82 minucie kolejną kontrę przeprowadzili gracze Metalu i mogli zamknąć ten mecz. Stolarz chybił w bardzo dobrej sytuacji i nadal mieliśmy na tablicy wynik 3:1. Wierchy od tego momentu chyba się już poddały. W 86 minucie Zhuk popełnił fatalny błąd kiwając się przed własnym polem karnym i było blisko, aby piłkarze Metalu trafili po raz 4-ty. Jeszcze w pierwszej minucie doliczonego czasu przed szansą stanął bardzo doświadczony Gromadzki, który został wprowadzony na boisko na końcowe minuty spotkania, ale źle uderzył i przegrał pojedynek z Zhuk’iem. Po chwili sędzia zagwizdał po raz ostatni.

 

Metal po bardzo wyrównanym pojedynku pokonał Wierchy Rabka 3:1! Trzeba jednak uczciwie przyznać, że gracze Metalu byli zdecydowanie bardziej konkretni i stworzyli sobie więcej sytuacji podbramkowych. Przez większą część meczu dominowali goście, ale nie potrafili sobie stworzyć zbyt wielu dogodnych sytuacji. To druga wygrana Metalu w tym sezonie z Wierchami. W 1 meczu, w Rabce, Gawrony wygrały 2:0. To 4-ta wygrana z rzędu, a 3 ligowa Metalu, który zbliżył się na 6 punktów do bezpiecznej strefy i jeśli tak dalej będzie grał to utrzymanie może stać się faktem.

Metal Tarnów – Wierchy Rabka 3:1 (1:1)

Bramki:

Metal: 26’ Kogut, 56’ Stolarz, 67’ Nowak
Wierchy: 40’ Czubin

ŻK: Metal: Nowak 44', Proszowski 66', Jaśkiewicz 90'
Wierchy - Lutsenko 70'

Składy:

Metal:

1. Banek Bartłomiej (75’ 12. Marek Tomasz) - 3. Jaśkiewicz Filip, 5. Malisz Jacek, 8. Ślęzak Adrian, 9. Stolarz Albert (80’ 7. Gromadzki Jerzy), 10. Wolański Damian (80’ 18. Stańczyk Jarosław), 11. Kogut Szczepan, 13. Chudyba Damian, 15. Nowak Mateusz (80' Witek Robert), 19. Proszkowski Kacper (79’ 6. Gruszka Marcin), 17. Baran Filip

rezerwowi: 12. Marek Tomasz, 6. Gruszka Marcin, 7. Gromadzki Jerzy, 14. Witek Robert, 18. Stańczyk Jarosław

Wierchy:

55. Zhuk Vasyl - 2. Witek Szymon (64’ 11. Kościelniak Rafał), 4. Bartos Kacper, 7. Kęska Kacper, 8. Dudek Tomasz, 10. Misiura Grzegorz, 9. Majeran Szymon, 15. Czubin Michał (kpt.), 21. Lutsenko Volodymyr, 22. Florek Patryk (60’ 17. Wójcik Jakub), 23. Myrda Norbert (70’ 13. Rzadkosz Bartłomiej)

rezerwowi: 11. Kościelniak Rafał, 20. Ptak Przemysław, 13. Rzadkosz Bartłomiej, 17. Wójcik Jakub, 18. Traczyk Bartłomiej, 19. Banik Maciej

Komentarze

  • 7 miesiące temu Anonim

    Dyszke za meczn4 ligy??moze tutaj jest problem slabej frekwencji

  • 7 miesiące temu 07

    W Bochni też bilet wstępu wynosi 10zł i przychodzą ludzie.

  • 7 miesiące temu Typer

    Co wam nie wyszło z typem na warte wczoraj 😠

  • 7 miesiące temu TT

    Super opis. Tylko jedna uwaga: Od tej rundy wiosennej jest już nazwa ligi: "JAKO IV liga Małopolska-wschód".

  • 7 miesiące temu Marcin

    Panie Redaktorze, piłkarz Metalu Tarnów nazywa się Proszowski Kacper, a nie Proszkowski, może jakieś proszki zażyłeś podając skład Metalu

  • 7 miesiące temu regio

    cos po tej wielkiej euforii niema juz sladu ,mialo byc tak wspaniale ,dyszka czy nie dyszka poziom kiepski i tyle ,to co niektorzy wola wydac DYSZKE NA LODY !!!

  • 3 miesiące temu logan

    usunie pseudo trenera dziobaka to nie jego miejsce ,dramat