28-12-2020 14:04
CYC RUNDY JESIENNEJ LIGI OKRĘGOWEJ

Koniec roku to dobry okres na wszelkiego rodzaju podsumowania. Tym razem na tapet weźmiemy młodzieżowców, bez których żaden mecz nie mógłby się odbyć. Często traktowani jak zapchajdziury, mający za zadanie tylko niczego nie zawalić. Na szczęście nie wszędzie tak jest, a czasem wręcz przeciwnie – stanowią wartość dodatnią w swoich drużynach, biorą odpowiedzialność za grę i nie pękają na robocie. Część z nich nie może nawet kupić piwa w sklepie, a musi stawiać czoło nieraz dwukrotnie starszym rywalom. Dlatego postanowiliśmy wyróżnić kilku młodzieżowców, a Was zachęcamy do udziału w ankiecie, w której wybierzecie CYCA JESIENI w lidze okręgowej!

 

Ankietę można znaleźć tutaj LINK DO ANKIETY.

Głosować można do wtorku, 29.12.2020r. godzina 20:00.


Serdecznie dziękujemy Łukaszowi Krakowskiemu za pomoc w wyszukiwaniu informacji. Nie dziwi nas, że akurat ten trener młodzieżowych grup w LKS Szynwałd zaangażował się w projekt, bo znany jest w regionie z działań na rzecz młodzieży. W ramach podziękowań zaczniemy właśnie od drużyny LKS Szynwałd, a tam mamy dwóch kandydatów:

 

Tomasz Drozd

Mateusz Stańczyk

 

Tomasz Drozd (2003) to lewy skrzydłowy, który rozwijał się w trakcie sezonu. Zaczynał niemrawo, ale im dalej w las, tym lepiej. Potwierdzeniem tego jest mecz z końcówki sezonu z GKS Gromnik, kiedy strzelił bramkę i zaliczył 2 asysty. Ogółem zdobył 3 bramki, co czyni go trzecim strzelcem zespołu. Imponuje przebojowością, chęcią gry jeden na jeden i ambicją, bo nie jest typem zawodnika, który nie pomaga zespołowi z tyłu. Po udanej rundzie wiemy o zainteresowaniu jego osobą klubów z IV ligi.

 

Mateusz Stańczyk (2003) to środkowy pomocnik. Rozgrywający ekipy Szynwałdu może nie imponuje warunkami fizycznymi, ale jego atutami są wizja gry, dobry przerzut, dobre ostatnie podanie i technika użytkowa. Mimo wątłej jeszcze budowy, bardzo trudno odebrać mu piłkę. Podobnie jak jego kolega, najlepszy występ zaliczył w meczu z Gromnikiem, kiedy asystował przy trzech bramkach kolegów. W swoim dorobku ma strzelone 2 gole.

 

Rzut beretem od Szynwałdu jest Skrzyszów, a w nim grający w obronie Adam Mikos. Nie ma chłopak łatwego zadania, bo po pierwsze – w LUKSie doszło do sporych zmian przed sezonem, po drugie – gra obok wyjadaczy boisk tarnowskich i daje radę. Wyobrażamy sobie, że przy tak ambitnych gościach jak Kamil Bochman i Bartłomiej Krużel można dostać parę ochrzanów, ale również masę wskazówek i jak słyszymy – Mikos daje radę. LUKS znajduje się w ścisłej czołówce, również jeśli chodzi o liczbę straconych goli.

 

Ze Skrzyszowa przemieszczamy się do Zakliczyna, a tam mamy kolejnych dwóch kandydatów. Jeden będący podstawowym zawodnikiem, drugi próbujący się przebić, choć na jego pozycji jest kilku kozaków.

 

Jakub Kołacz

Paweł Nadolnik

 

Jakub Kołacz to zawodnik grający najczęściej na boku defensywy. Uniwersalny – występował zarówno na prawej, jak i na lewej stronie obrony. Poza tym mówimy o członku najlepszej pod względem straconych goli (na równi z LKS Szynwałd) linii defensywnej w lidze.

 

Paweł Nadolnik to prawy skrzydłowy, który w dwóch ostatnich meczach rundy zagrał w podstawowym składzie, ale zdarzało mu się to już wcześniej. Jest najmłodszym zawodnikiem w tym zestawieniu, bo urodził się w 2004 roku i już samo to mówi o skali jego talentu. Tak jak w przypadku Jakuba Kołacza mówiliśmy o współtworzeniu najlepszej defensywy ligi, tak w przypadku Pawła Nadolnika powiemy o byciu częścią najlepszej ofensywy ligi. Nie każdy 16-latek dostałby szansę debiutu, a tym bardziej kilka występów w podstawowym składzie.

 

W Rzuchowej również nie boją się stawiać na młodzież. Niezwykle utalentowany jest Błażej Klesyk, ale dostał za mało szans, żeby brać go pod uwagę w tym zestawieniu, wobec czego swoje oczy kierujemy w stronę dwóch innych zawodników:

 

Kamil Kocik

Daniel Bajorek

 

Kamil Kocik to środkowy obrońca lub defensywny pomocnik, podstawowy zawodnik w składzie beniaminka. Jego zadaniem jest rozbijanie ataków rywali, ale również w ofensywie potrafi dodać coś od siebie, bowiem na koncie ma 2 strzelone gole.

 

Daniel Bajorek to z kolei prawy obrońca broniący barw KS Rzuchowa. Podstawowy zawodnik w talii trenera Reszczyńskiego. W sekrecie zdradzimy, że Bajorek musiał dostawać dużo wskazówek od kontuzjowanego obecnie byłego defensora Metalu Tarnów, bowiem w defensywie jest równie skuteczny i nieustępliwy jak obecny operator kamery na meczach KS Rzuchowa.

 

W Gromniku prawdziwą szkołę życia ma Dawid Magiera. Jego zespół traci dużo goli, a młodzieżowiec grający na stoperze sporo pracy co mecz. Twarde wejście w seniorskie granie może tylko zaprocentować w przyszłości i pomóc w zdobyciu niezbędnego doświadczenia, tak potrzebnego, gdy występuje się na środku obrony.

 

W Olimpii Wojnicz, dla której obecny sezon jest prawdziwym roller coasterem, występuje Mateusz Uchwat. Bez gola, ale z 3 asystami na koncie ma swój wkład w zdobycze swojego zespołu.

 

Prawdziwym białym krukiem w tej talii jest Przemysław Dynak z Dąbrovii Dąbrowa Tarnowska. Otóż jest on jedynym bramkarzem w zestawieniu i wydaje nam się, że nie jest to częsta sytuacja, gdy między słupkami występuje nieopierzony młokos. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć czy eksperyment jest udany czy nie, bo Dąbrovia co prawda jest w dolnej części tabeli po rundzie jesiennej, ale czy to tylko wina bramkarza? Wątpimy i doceniamy przy okazji odwagę Grzegorza Trzpita, który daje szansę Przemkowi do zdobycia doświadczenia.

GA
Komentarze

  • 18 dni temu Kibic Dąbrovii

    Ja dodałbym do tej listy Adriana Maziarza z Dąbrovii, 16 lat,zagrał w pięciu meczach klasy okręgowej strzelił 3 bramki i zaliczył 2 asysty.