30-10-2020 17:20
Co w kolejce numer 15? Liga Okręgowa
Podobne tematy:
fot.: Henryk Świerczek

Z dużym niepokojem oczekiwaliśmy piątku, bowiem z różnych stron dochodziły strzępki informacji, jakoby właśnie dzisiaj miała zostać ogłoszona decyzja o zawieszeniu rozgrywek amatorskich. Nic takiego na szczęście nie miało miejsca, toteż możemy zaprosić Was do zapoznania się z zapowiedzią 15. kolejki Ligi Okręgowej. W tej serii gier pauzować będzie Pogórze Pleśna, a przełożony został mecz GKS Gromnik – LUKS Skrzyszów.

 ***

Wszystkie mecze, poza wyżej wspomnianym w Gromniku, odbędą się 31.10.2020 roku. Zaczynamy zapowiedź od tego, które rozpocznie się najwcześniej, bo o godzinie 11:00 w Zbylitowskiej Górze Dunajec podejmie Zorzę Zaczarnie. Gospodarze po świetnej serii zwycięstw zostali ostatnio przyhamowani, a blokadę postawili piłkarze z gminy Skrzyszów: 1-1 z LUKS Skrzyszów i porażka 4:3 z LKS Szynwałd. Gościć będą ekipę z Zaczarnia, które w delegacjach radzi sobie znacznie gorzej niż na swoim boisku. Zorza jest co prawda wyżej w tabeli i należy do grona tych drużyn, które przekroczyły liczbę 20 punktów zdobytych w tym sezonie, ale trudno nam ją uznać za faworyta tego spotkania. Wciąż w pamięci mamy lanie, jakie nie tak dawno sprawił im LKS Ładna. Ktoś powie, że od tego czasu wygrali dwa mecze i wywalczyli jeden remis, ale umówmy się – drużyna z górnej części tabeli musi wygrywać z Ciężkowianką i Ikarem Odporyszów. W ostatniej kolejce gola na wagę remisu piłkarze Zaczarnia zdobyli w 84 minucie. W końcówce strzelać potrafią strzelać też podopieczni trenera Macioska, zatem czekać nas może z pewnością emocjonujący do ostatnich minut mecz.

 ***

W Dąbrowie Tarnowskiej zmierzą się dwie duże marki, przynajmniej jak na standardy tarnowskiej piłki. Dąbrovia po niezłym początku popadła w marazm, czego efektem jest ledwie 11 pozycja w tabeli. Odwrotnie jest z Tuchovią, która dłużej się rozpędzała, ale potrafiła w końcu wziąć się w garść, co obecnie daje jej pozycję tuż poza podium. Trzeba jednak przyznać, że Tuchovia nie ma najlepszych ostatnich kolejek. Wygrana z Ikarem Odporyszów, ale również strata punktów z najgorszą w lidze Ciężkowianką Ciężkowice i porażka z LKS Ładna. Natomiast Dąbrovia, co trudno w to uwierzyć, ale ostatni raz wygrała jeszcze w sierpniu! Od tego czasu miała dwa przełożone mecze oraz jedną pauzę w terminarzu, ale nie zmienia to faktu, że z formą Dąbrovii jest po prostu kiepsko i przydałby się im mecz ku pokrzepieniu serc i wydaje się, że przyjeżdżająca do Dąbrowy Tuchovia nie jest nie do pokonania.

 ***

O tej samej porze, co w Dąbrowie, rozpocznie się mecz w Odporyszowie, gdzie Ikar podejmie Unię Niedomice. Chrapkę na kolejne gole będzie miał na pewno Wojciech Kmiecik, który ciągnie kolegów za uszy i to głównie dzięki jego postawie Unia zdobywa jakiekolwiek punkty. Tym bardziej, że zagra przeciwko defensywie tracącej średnio 3,8 gola na mecz! Fatalnie w tyłach spisuje się Ikar, niewiele lepiej jest z przodu i w efekcie daje to przedostatnie miejsce w lidze z 6 punktami na koncie po 13 meczach. Nie mówimy, że Unia przed meczem sobie dopisze pewne 3 oczka, bo mówimy tu przecież o starciu sąsiadów w tabeli, ale jednak to zawodnicy z Niedomic wygrali swojej ostatnie spotkanie i na pewno są w lepszych humorach, co też w jakiś sposób przekłada się na pewność gry i formę na boisku.

 ***

Do Ładnej przyjedzie Olimpia Wojnicz, dla której sezon rozpoczął się dopiero miesiąc temu. Od wygranego starcia z Wisłą Szczucin wygrali jeszcze dwa spotkania, a ulegli dopiero ostatnio KS Rzuchowa. Wcześniej przegrywali mecz za meczem, a potrafili odbić się od dna. Staną naprzeciw miejscowemu LKS, który jest ekipą niejednoznaczną. Potrafili wygrać wysoko z Zorzą Zaczarnie i pewnie pokonać Tuchovię Tuchów, a ostatnio przegrali z Wisłą Szczucin. Kręcą się na granicy dolnej i górnej połówki tabeli, ale wydaje się, że na własnym boisku są groźniejsi niż na wyjazdach, toteż Olimpia musi nastawić się na trudny mecz.

 ***

Do Rzuchowej pojedzie Polan Żabno, którego spadek formy jest większą zagadką niż Trójkąt Bermudzki czy istnienie hrabii Dracula. Polan w 8 kolejnych meczach schodził pokonany po ostatnim gwizdku sędziego. Z ekipy, która bardzo dobrze weszła w sezon i wydawało się, że może być czarnym koniem rozgrywek, stała się Robin Hoodem, który oddaje punkty każdemu, kto o to poprosi. Czy upatrujemy dla nich szansy na przełamanie w Rzuchowej? No, jakby to powiedzieć…nie. Rzuchowa może ostatnio jest w dość chwiejnej formie, bo bardzo dobre mecze przeplata słabszymi:

1.       Dali się pokonać Tuchovii (2:3)

2.       Rozbili w pył Unię Niedomice (5:0)

3.       Dostali srogą lekcję od Wisły Szczucin (2:6)

4.       Przerwali zwycięską passę Olimpii Wojnicz (4:1)

Po 3 meczach wyjazdowych wracają na swoje boisko i być może to jest klucz do ustabilizowania formy. Liczymy oczywiście na przerwanie tej przykrej passy Polanu, bo nie przystoi ona takiemu klubowi, ale pomimo tej formy w kratkę Rzuchowej ciągle mamy wątpliwości, czy to będzie akurat teraz.

 ***

W Ciężkowicach miejscowa Ciężkowianka podejmie Wisłę Szczucin i to może być starcie, które przyniesie niespodziankę. Mówimy tutaj o dobrej formie Wisły, którzy przebojem wdarli się do czołówki ligi, choć do pewnego momentu byli sporym rozczarowaniem. Swoje przeczucie niespodzianki opieramy jednak na wynikach Ciężkowianki, która na własnym boisku potrafiła urwać punkt Tuchovii, a także wygrać z Szynwałdem. Tak, Ciężkowianka u siebie i na wyjeździe to dwie różne ekipy, o czym świadczy chociaż statystyka strzelecka – 12 goli zdobyła w meczach w roli gospodarza, a zaledwie jedną, gdy była gościem! Wisła Szczucin musi się mieć na baczności, jeśli nie chce zaliczyć wtopy z ostatnią drużyną tabeli.

 ***

Na koniec zostawiliśmy starcie, które powinno być najciekawsze w tej kolejce. Dunajec Zakliczyn pokazał, że liderem jest nie bez przypadku – tydzień temu na wyjeździe pokonał wicelidera ze Skrzyszowa, choć w 6. minucie przegrywał 1-0, a kilka minut później już grał w osłabieniu po czerwonej kartce. Zwycięską bramkę zdobył w doliczonym czasie gry Tomasz Pawłowski i dzięki temu trafieniu Dunajec Zakliczyn wciąż jest drużyną, która zanotowała same zwycięstwa! Ewenement w skali kraju: tylko 7 drużyn na poziomie ligi okręgowej w całej Polsce może pochwalić się takim wyczynem! (dane za: galaktycznyfutbol.pl). Tymczasem naprzeciw podopiecznym trenera Gwiżdża stanie najlepsza defensywa przywdziewająca barwy LKS Szynwałd. 12 goli straconych w 12 meczach to o jedną bramkę lepszy bilans nawet od Dunajca Zakliczyn. Znacznie popsuli sobie statystykę ostatnim spotkaniem z innym Dunajcem – tym ze Zbylitowskiej Góry – w którym stracili aż 3 bramki. Nie tylko przez ten fakt był to wyjątkowy mecz – sami potrafili zdobyć tych goli aż 4, co dla LKS Szynwałd nie jest typowe. Tym niecierpliwiej czekamy na starcie najlepszej ofensywy z najlepszą defensywą ligi. 

GA
Komentarze