16-03-2021 14:07
Podsumowanie 18. kolejki Keeza Klasa Okręgowa
BRN Grafika

Za sobą mamy już pierwszą wiosenną kolejkę w KEEZA Klasa Okręgowa. Na boiskach tarnowskiej okręgówki padło 26 bramek w 8 meczach, co daje przyzwoitą średnią 3,25 gola/spotkanie. Grad bramek oglądaliśmy w Ładnej, ale skuteczności ponad średnią nie mogą powstydzić się piłkarze Pogórza Pleśna oraz Dunajca Zakliczyn.

 

Jeśli ktoś liczył na to, że liderujący Dunajec Zakliczyn przez zimę się rozpręży, to musi jednak przestać się łudzić. Podopieczni trenera Gwiżdża, pomimo przemeblowanego składu, nie mają zamiaru przestać dominować w lidze. Rywalem była niedomicka Unia, która co prawda dołuje w tabeli, ale potrafiła się już kilkakrotnie na jesień postawić i zaskoczyć przeciwników. Nie tym razem. Dunajec rozgromił przyjezdnych 7:0, a po dwie bramki strzelili Kamil i Mateusz Wójcikowie. Trzy razy musieliśmy sprawdzać, czy to przypadkiem nie sam Adrian wrócił z Wisłoki wspomóc kolegów, ale widocznie Wójcik na liście strzelców w meczu Dunajca musi się zgadzać...

***

Srogie baty dostał inny klub szorujący dno tabeli, czyli Ciężkowianka Ciężkowice. Pod ostatnią zapowiedzią przeczytaliśmy ciekawy komentarz przybliżający klub z Ciężkowic, pełen optymistycznych wniosków dotyczących ich przygotowań do wiosny. Prognozy kibica niestety nie sprawdziły się, a lekcję futbolu dało im Pogórze Pleśna. Podopieczni trenera Wójcika strzelili rywalom 6 bramek, nie stracili żadnej i w podróż powrotną wracali na pewno w dobrych humorach. Tak jak przewidywaliśmy - Pogórze na początku powinno być w dobrej formie po zimowych przygotowaniach, a wzmocnienia składu takie jak Kamil Szumlański powinny tylko ciągnąć zespół z Pleśnej w górę tabeli.

***

Trochę inaczej niż ich rywal zza miedzy. KS Rzuchowa zanotował fatalny start wiosennych rozgrywek, mimo iż w meczu z Ładną prowadzili 1:0 po golu Przemysława Krawca. Później kanonadę strzelecką rozpoczął Grzegorz Jasiak, a skończył ją w 83. minucie Łukasz Zając, wbijając do bramki rywali siódmego gola. Pięknie nam się przedstawiła Ładna. Na uwagę zasługują trzy dublety (Jasiak, Zając, Szot) strzelone w niedzielnym meczu przez gospodarzy. Wydaje się, że mały turniej między trzema drużynami o mistrzostwo gminy Skrzyszów nie jest rozstrzygnięte.

***

Natomiast w prawdziwym derbowym spotkaniu Ikar Odporyszów - Polan Żabno znów byliśmy świadkami emocjonującej końcówki. Szybko przypomnijmy przebieg meczu - w 3. minucie Maciej Smagacz daje prowadzenie Polanowi, tuż przed przerwą do wyrównania doprowadza Pagos i obie drużyny schodzą do szatni przy wyniku remisowym. Zwycięskie gole padają dopiero w 88 i 90 minucie, a ich autorami byli Czerkies i ponownie Pagos. Polan pogrąża się w marazmie i obiera kurs ku A klasie, natomiast Ikar...no właśnie, znów mobilizacja na mecz derbowy i cała runda rozczarowań czy jednak zapowiedź czegoś trwalszego? 

***

LUKS Skrzyszów gościł Zorzę Zaczarnie i był co prawda faworytem meczu, ale ta Zorza wcale nie jest taka oczywista. Potrafi napsuć krwi. Tak było i w tym meczu, bowiem gospodarzom udało się minimalnie wygrać 1-0 po golu Jarosława Stańczyka. Dzięki zwycięstwu skrzyszowianie utrzymują w tabeli status quo i wywierają nacisk na sąsiadów z Szynwałdu, którzy w tej kolejce akurat pauzowali.

***

Status quo wyżej wspomniany wynika oczywiście z wygranej Wisły Szczucin z Dunajcem Zbylitowska Góra. Goście co prawda byli faworytem, ale podopieczni Wacława Macioska nie są przyjemną drużyną do rywalizacji. Potwierdziło się to w tym meczu. Gospodarze lepiej wyglądali na przestrzeni całego meczu, mieli więcej dogodnych okazji, ale albo świetnie interweniował Irla, albo piłka obijała się od słupka, albo Patryk Maciosek zmarnował rzut karny. Tymczasem Wisła swojego gola strzeliła szczęśliwie w 19. minucie po kuriozalnej sytuacji, kiedy piłka powoli wtoczyła się do bramki. 

***

Dobrze spisała się Dąbrovia Dąbrowa Tarnowska, która pewnie pokonała w meczu u siebie Olimpię Wojnicz. Goście zdecydowanie mieli problemy w końcówkach połów. Pierwszą bramkę stracili w 42. minucie, drugą tuż przed gwizdkiem sędziego kończącym połowę, a trzeciego gola Dąbrovia wbiła w doliczonym czasie gry drugiej części meczu. Olimpia może się cieszyć, że wszyscy jej rywale sąsiadujący z nią w tabeli swoje mecze przegrali, natomiast Dąbrovia ruszyła ku górnej części tabeli i będzie gonić czołówkę.

***

Do niej narazie nie aspiruje Tuchovia Tuchów. Inaugurujący wiosnę mecz z GKS Gromnik przegrali 0:2. Goście okazali się bardziej skuteczni, ale jak ma tak nie być, skoro w swoich szeregach mają jednoosobową armię w postaci Adama Wiewióry. Supersnajper wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem, choć mógł mieć jeszcze jednego gola. Jego strzał z dystansu jednak zatrzymał się na  poprzeczce. Drugiego gola dołożył Dominik Słota i gromniczanie nie musieli drżeć o wynik, gdy Jakub Sarad z Tuchovii z rzutu wolnego uderzył w obramowanie bramki. 

GA
Komentarze