26-08-2020 21:18
Pogórze Pleśna nie lubi się z Dunajcem. Żadnym.
fot.: Henryk Świerczek

W meczu na szczycie tabeli V ligi, w którym spotkał się wicelider z liderem rozgrywek, Pogórze Pleśna przegrało 0:3 z Dunajcem Zakliczyn. Dwa gole dla ekipy gości zdobył Adrian Wójcik, a jednego grający trener – Dariusz Gwiżdż.

 

Pogórze Pleśna przystępowało do meczu z sensacyjnej pozycji wicelidera. Przez rozpoczęciem tego meczu, czyli po 4 kolejkach, podopieczni trenera Andrzeja Wójcika wyrównali dorobek punktowy z poprzedniego (!) sezonu. Od momentu inauguracji wygrali trzy mecze z rzędu. Zwycięską passę przerwał w ubiegły weekend Dunajec Zbylitowska Góra, ratujący remis w 90+4 minucie, natomiast passę bez porażki przerwał dzisiaj inny Dunajec – ten z Zakliczyna.

Goście przyjechali do Pleśnej po świetnym spotkaniu z Polanem Żabno, w którym strzelili 6 bramek, a w sumie w tym sezonie zdobyli 18 bramek. Dziś miało być znacznie trudniej, bo Pogórze to rewelacja rozgrywek sezonu 20/21.

W pierwszych 10 minutach obie drużyny stworzyły sobie po jednej stuprocentowej sytuacji. W obu przypadkach piłka po strzałach napastników gości minęły słupek i bramkarze nie musieli interweniować. Następną groźną sytuację widzieliśmy w 15. minucie, gdy po dobrym dośrodkowaniu z rzutu wolnego z prawej strony nikt nie zamknął akcji, a zawahali się zarówno obrońcy z Zakliczyna, jak i ich bramkarz.

Odpowiedź ze strony lidera nadeszła szybko i była bardzo bolesna. Artur Kiełbasa wygrał pojedynek biegowy z obrońcą, wszedł w pole karne i został powstrzymany faulem, a sędzia wskazał na wapno. Piłkę ustawił sobie Dariusz Gwiżdż i choć bramkarz wyczuł intencje strzelca, a nawet miał futbolówkę na rękawicach, to jednak ta wpadła do siatki.

Mocniej serca zadrżały kibicom w 30. minucie, gdy bramkarz Dunajca Zakliczyn, Michał Nosek, fatalnie wybił piłkę z „piątki”. Tę przejął napastnik gospodarzy, ale szybko został dogoniony przez obrońców i zagrożenie zostało zneutralizowane.

O ile początek meczu zwiastował duże emocje, tak późniejszy przebieg gry znacznie ostudził nadzieje kibiców. Można powiedzieć, że hit rozczarowywał. Wszyscy liczyli na coś więcej po przerwie. Niestety, nad boiskiem w Pleśnej pojawiły się tylko czarne chmury i były one prorocze dla ekipy Pogórza.

Drugą bramkę gospodarze stracili kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Przed polem karnym piłkę dostał Adrian Wójcik, miał czas by pomyśleć co zrobić i wykombinował sobie w głowie strzał z lewej nogi. Futbolówka uderzona została silnie, płasko, precyzyjnie i wpadła do siatki obok bezradnie interweniującego bramkarza z Pleśnej.

Po tej bramce nad boiskiem przeszła burza. Wiatr był taki, że rezerwowi musieli łapać piłki do siatki, bo bezwiednie zostały porywane przez podmuchy. Ta główna – boiskowa – futbolówka płatała zawodnikom figle, lecąc tam gdzie chciała, a nie tam, gdzie planowali piłkarze. Mocno lunęło i wydawało się, że zaraz na boisku zrobi się basen jak w pamiętnym meczu na Narodowym, ale na szczęście po paru minutach burza minęła.

Ta anomalia pogodowa nie przyniosła jednak żadnych zwrotów, co najwyżej napędziła piłkarzy lidera z Zakliczyna. Goście obili między innymi poprzeczkę, kilkukrotnie dochodzili do mniej klarownych sytuacji, aż w końcu konkret ponownie dał Wójcik, który dostał piłkę na lewym skrzydle, ściął do środka, nawijając przy tym obrońcę i tym razem z prawej nogi pokonał bramkarza Pogórza. Warto wspomnieć też, że Dunajec kończył mecz w przewadze, bowiem czerwoną kartkę w szeregach gospodarzy w konsekwencji za dwie żółte obejrzał Tomasz Żyra.

Po tym meczu dalej nie wiemy, jak oceniać Pogórze. Na papierze byli wiceliderem, bez porażki w 4 meczach. Strzelili w nich 15 bramek. Z drugiej strony – obserwujący ich mecz z Dąbrovią Henryk Świerczek napisał, że piłkarze z Dąbrowy Tarnowskiej wcale nie musieli przegrać, a Pogórze nie przekonało go swoją grą. Ponadto, niemal połowę (7) ze zdobytych bramek strzelili w jednym meczu z Ikarem. Był to dla nich wielki sprawdzian, chyba najtrudniejszy z możliwych, bo Dunajec Zakliczyn to faworyt rozgrywek i porażka z nimi nie przynosi piłkarzom z Pleśnej wstydu. Na pewno będziemy dalej uważnie śledzić ich poczynania w dalszej części sezonu.

Dunajec Zakliczyn natomiast zagrał dość minimalistycznie. Nie potrafili stworzyć sobie wielu dogodnych sytuacji, mieli problem przedostać się przez defensywę gospodarzy, ale nawet grając w ten sposób, strzelili 3 gole. Na pewno prezentują się ponadprzeciętnie na tle tej ligi i na tę chwilę nie widać chętnego, który rzuciłby im rękawicę.

GA
Komentarze

  • 4 miesiące temu Kibic

    Pleśna z przypadku była wiceliderem (więcej szczęścia) wiadome jest że Zakliczyn jest najmocniejszą ekipą w tej klasie rozgrywkowej i tak będzie do końca z racji tego iż liga jest bardzo słaba. Nie jest to ta klasa gdy mocna była Dąbrovia, Szczucin, Metal czy też Gromnik gdzie ugrać coś z takimi drużynami było naprawdę cięzko. Tekst po 3 kolejkach typu lider i vice lider mają tylko znaczenie symboliczne określające pozycje w tabeli a nie są równe co do umiejetności.

  • 4 miesiące temu Hyper Typer

    Pogórze stać na miejsce w środku tabeli. Dużo mniej toporny i bardziej progresywny futbol grają choćby Skrzyszów czy nawet Rzuchowa. Dodatkowo przynajmniej trzech zawodników Pogórza ma pączkową nadwagę.

  • 4 miesiące temu Rodzic

    Zabierasz dzieciaka na mecz, żeby pokazać trochę innej piłki niż FIFA na konsoli i słyszysz jak po stadionie niosą się wulgaryzmy aż uszy więdną - jeden po drugim! Na litość boską, rozumiem nerwy i emocje ale bez przesady! Niektórych kibiców ciężko ujarzmić, ale żeby takie wiązanki słyszeć od rezerwowych zawodników?? O trenerze nie wspominając, który powinien zastanowić się nad lekcjami yogi czy kultury....na prawdę czułem się zażenowany jego "spektaklem". Jeżeli tak wygląda każdy mecz to ja "dziękuje" za takie widowisko!

  • 4 miesiące temu XY

    Tak jak poprzednik napisał, liga jest słabiutka. Podział na dwie grupy okręgówki dodatkowo obniżył poziom. Okręgówka była mocna 20 lat temu gdy grały takie drużyny jak Chemik Pustków, Rzemieślnik Pilzno, Pogoń Biadoliny, Jadowniki, Wisłoka II.. Poziom wyższy o 2-3 klasy..