25-08-2021 09:55
Co na początku tarnowskiej okręgówki?

Po dwóch kolejkach KEEZA Klasa Okręgowa Tarnów II już tylko 3 drużyny mogą poszczycić się kompletem punktów. Czyżbyśmy wreszcie udanie przewidzieli to, co będzie dziać się w lidze? Po tych dwóch seriach gier wygląda, że obecne rozgrywki mogą być wyrównane. 

 

Od razu przejdziemy do największej dysproporcji, czyli meczu w ostatniej kolejce między Olimpią Wojnicz a GKS Gromnik. Mecz zakończył się wynikiem 0:10, a gole dla gości strzelali oczywiście Adam Wiewióra (3), ale też Dawid Gniadek (4), a po jednej Patryk Gniadek, Dawid Szczerba i Krzysztof Barnaś. Gospodarze na swojej ławce rezerwowych mieli ledwie dwóch piłkarzy. Pisaliśmy już, że w Wojniczu przed rozpoczęciem nowego sezonu dzieje się źle, odeszli co lepsi zawodnicy, a zastępców nie widać. Gromnik tymczasem pokazał, co ma najlepszego - do superstrzelca Adama Wiewióry dołącza Dawid Gniadek i jeśli utrzymają defensywę w ryzach (póki co bez straty gola w dwóch spotkaniach), to muszą być rozpatrywani w roli faworytów w wielu meczach.

Na początku zaskoczyła Tuchovia, która rozprawiła się gładko najpierw z beniaminkiem z Zalipia, a później pokonała czołową drużynę z poprzedniego sezonu Wisłę Szczucin. Słowa uznania dla tej ekipy, bo w ubiegłych rozgrywkach spisywali się poniżej potencjału, natomiast początek zwiastuje nadzieje na lepszy wynik. 

Trzecią drużyną, która wygrała oba mecze, jest LUKS Skrzyszów. Najpierw narobili sobie nerwów w Zbylitowskiej Górze, gdzie stracili w 86. minucie gola na 3:2 i zrobiło się cieplej w ostatniej części meczu, ale ostatecznie z nieprzyjemnego terenu znad Dunajca przywieźli 3 punkty. W drugiej kolejce dość łatwo rozprawili się z Zorzą Zaczarnie. Potwierdza się, że kolektywem Skrzyszów będzie w stanie odprawiać z kwitkiem kolejnych przeciwników, dzięki czemu znów możemy ich zobaczyć w czubie tabeli.

Taka są losy czołowej trójki na ten moment. Kto oprócz nich może zaliczyć start sezonu na plus? 

Beniaminkowie. I to w komplecie. Dużo o tym może mówić fakt, iż najsłabszy z beniaminków w obu meczach nie przegrał. KS Rzepiennik Strzyżewski dwa razy podzielił się punktami - z wymagającym Pogórzem Pleśna, a później z nieprzewidywalną drużyną rezerw Unii Tarnów. LUKS Zalipie zaliczyło twarde zderzenie się z ligą okręgową, dostając u siebie w czapę od Tuchovii 1-5, ale za to tydzień później dali popis w Ładnej, wygrywając po strzelaninie 5-4. Nowa Jastrząbka-Żukowice z kolei na początek łatwo obiła Olimpię Wojnicz 4-0, by później minimalnie przegrać z Dąbrovią Dąbrowa Tarnowska 1-0, która wskazywana jest jako jedna z drużyn mogących namieszać w lidze. 

Co jeszcze mogliśmy zauważyć? Na pewno nieprzewidywalność. LKS Ładna na inaugurację demoluje Polan Żabno 5-1, by potem u siebie dać sobie strzelić beniaminkowi 5 bramek. Ten sam Polan Żabno bierze odwet w następnym meczu i pokonuje LKS Szynwałd, który był przewidywany jako jeden z faworytów do wygrania całej ligi. 

Tu przechodzimy do rozczarowań, bo chyba nikt w Szynwałdzie po ostatnim sezonie nie dopuszczał do siebie myśli, że po dwóch meczach na swoim koncie nie będą mieć nawet punktu. Wyniki Olimpii Wojnicz mówią same za siebie i trudno uznać, że to rozczarowanie, wiedząc, co dzieje się w klubie. KS Rzuchowa grał tylko jeden mecz (w drugiej kolejce pauza) i na inaugurację przegrał minimalnie z Wisłą Szczucin, więc tę drużynę trudno nazywać rozczarowaniem i niemożliwym jest wyciąganie jakichkolwiek wniosków. Czekamy ze zniecierpliwieniem na kolejne mecze, by przekonać się, kto będzie o co walczył w tej lidze.

GA
Komentarze

  • 10 miesiące temu Kibic

    Po 3 kolejce można już coś więcej powiedzieć o Rzuchowej A i po 4 myślę że tendencja się nie zmieni

  • 10 miesiące temu Luks Zalipie

    Pokażemy jeszcze na co nas stać przy odrobinie szczęścia