25-12-2020 10:53
11 RUNDY - IV LIGA GRUPA MAŁOPOLSKA WSCHÓD

 W czasie gdy na stołach królują placki i sałatki, chcemy Naszym czytelnikom umilić troszkę ten świąteczny czas. Czas na publikację, najlepszego zestawienia zawodników biegających po IV-ligowych boiskach. Gracze, którego zespołu zdominowali nasz team? Los sprawił, że z czterech zespołów zajmujących czołowe miejsca w tabeli, aż cztery drużyny mają po dwóch przedstawicieli. Są to między innymi piłkarze Unii Tarnów, Limanovii Limanowa co oczywiście, nie jest zaskoczeniem, jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie sezony w IV lidze. Kolejne dwie ekipy z dwoma przedstawicielami, Wierchy oraz rewelacja rozgrywek Lubań, to zespoły, które zanonotwały świetny okres i zajmują miejsca w ścisłej czołówce. Rywalizacja w pozostałej części sezonu zapowiada się pasjonująco, oby z publiką na trybunach, bo meczów o dużą stawkę - na pewno nie zabraknie!

*[Grafikę z ustawieniem oraz zawodnikami znajdziecie na samym końcu newsa]

 Piłkarz Rundy? Tutaj były pewne spory wśród redaktorów. Postanowiliśmy jednak, że wpływ zawodnika na grę własnego zespołu,(nawet pomimo słabszego występu w ostatnim meczu), miejsce w tabeli i rewelacyjny bilans punktowy sprawił, że został nim sympatyczny Brazylijczyk MARCINHO. Wrzucimy malutki kamyczek do jego ogródka, bo w bezpośrednim starciu, Artur Biały zdeklasował swojego rywala, a jego Unia odniosła arcyważne zwycięstwo. Swoim świetnym występem napastnik Jaskółek, wskoczył na 1 miejsce w klasyfikacji strzelców oraz pozowolił swojej drużynie, pozostać w grze o awans.

 W ofensywie, wybory były najbardziej oczywiste. Wspomniani A.Biały oraz Marcinho to gracze, którzy musieli się w niej znaleźć. Podobny status ma świetnie rokujący napastnik Sokoła Słopnice Patryk Nowak. Autor 17 bramek zanotował świetną rundę, teraz pozostaje tylko pytanie, czy pozostałą część sezonu spędzi dalej na IV-ligowych boiskach? Pozostałe dwa miejsca w ofensywie, obsadziliśmy graczami Limanovii oraz Wolanii Wola Rzędzińska. Na kierownicy w naszym zespole umieściliśmy Sebastiana Jacaka, który w wielu spotkaniach ciągnął grę "Limanki", a bramki w doliczonym czasie, stały się jego specjalnością. Na skrzydle mieliśmy wewnętrzną rywalizację wśród graczy Wolanii. Michoń czy Minorczyk, tutaj również był spory ból głowy, a ostatecznie wybór padł na tego pierwszego. To własnie ten duet, wziął na siebie ciężar zdobywania goli w zespole, który niezłą końcówką, zapewnił sobie miejsce w czołowej 10.

 W środku pola postawiliśmy na duet Patryków. Doceniliśmy rosnący wpływ na grę tarnowskiej Unii Patryk Orlika, który w wielu spotkaniach wyróżniał się swoją postawą, był liderem środka pola i kreował grę do przodu. Co warte przypomnienia - ma on jeszcze status młodzieżowca i z pewnością ma "papiery" do gry w przyszlości, na wyższym poziomie rozgrywkowym. Obok niego kolejny "dowódca" drugiej linii, tym razem Patryk Duda. Tutaj z pomocą przy wyborze, przyszli Nam szkoleniowcy. Dlaczego, już wyjaśniamy. Mianowicie, wielu trenerów w podsumowaniach rundy, doceniło ogromny wpływ tego zawodnika i czarną robotę w linii pomocy, której na pierwszy rzut oka nie dostrzegamy. Z pewnością miało to przełożenie na rewelacyjną postawę Lubania.

 Atakiem wygrywa się mecze, a obroną zdobywa mistrzostwa? Coś rzeczywiście prawdy w tym jest, a nasz blok obronny oparliśmy o doświadczonych graczy. Zestawieniem obrony dowodzi Grzegorz Baran z Popradu Muszyna. Mający 220 spotkań w Ekstraklasie defensor, poukładał grę od tyłu w swojej nowej ekipie, a na dodatek zdobył aż 7 goli. To pokazuję jak 38-letni środkowy obrońca, idealnie wkomponował się w zespół z Muszyny i jak dużo do niej wniósł. Drugą obroną ligi na chwilę obecną dysponują Wierchy, które straciły tylko 11 bramek. Z ścisłej czołówki w ich meczach, pada zdecydowanie najmniej goli. To duża zasługa grającego trenera Sebastiana Świerzbińskiego oraz goalkeppera Vasyla Zhuka. To właśnie ten duet znalazł uznanie w naszych oczach. Grający niegdyś w Jagiellonii, czy Wigrach Suwałki, Sebastian z wiekiem gra co raz niżej. Czyni to z takim efektem, że z wielu ust pada stwierdzenie, że trzyma całą drużynę w ryzach i rewelacyjna gra w tyłach Wierchów - to własnie jego zasługa. Teraz nasuwa się pytanie, z którego aspektu bardziej, zawodniczego czy trenereskiego? Przechodząc niżej, musimy wspomnieć, że bramkarz Wierchów - Zhuk "zdobył" dla swojej drużyny kilka punktów, ale zasługami musi trochę, podzielić się z klubowym kolegą Krzysztofem Pieszkiem, który podczas jego nieobecności godnie go zastępował. Całą jedenastkę oraz fundamenty obronne uzupełnia gracz Limanovii, która w 14 spotkaniach, straciła tylko 9 goli. Miejsce obok doświadczonych stoperów, zajął Szymon Witek. Ofensywnie usposobiony i trudny do przejścia prawy obrońca. Pytani przez Nas ofensywni gracze, wskazywali najczęściej właśnie tego zawodnika, z którym prędko nie chcieliby się ponownie spotkać.

 

 

Goal Anonim
Komentarze